Skopje | Taneczne podróże | Dance Masters 2017
Pierwszy raz w Skopje, w stolicy Macedonii Północnej! I zaskoczenie. Czy to stolica z samymi pomnikami?
Wyruszyłam WizzAir z Gdańska z przesiadką w Malmo. Tym razem z samym bagażem podręcznym. Z lotniska do centrum Skopje można dojechać busem (Manora lub Vardar Express), taksówką albo możecie wypożyczyć auto.
Noclegi jak i jedzenie jest tanie. Nawet taksówki! Na każdym rogu znajdziecie piekarnie z tradycyjnymi burkami i na słodko i na słono (z serem, szpinakiem, mięsem, owocami). W restauracjach, szczególnie w części tureckiej Czarszija, można zjeść pysznie i tanio. Koniecznie spróbujcie słynną sałatkę szopską, a dla wielbicieli mięsnych dań jest taki wybór, że nie wiadomo na co się zdecydować. Jest bardzo Aromatycznie!
A jak będziecie już w części tureckiej, wejdźcie na górę z twierdzą Skopsko Kalę. Wzniesiona w VI w. w czasach bizantyjskich. Można podziwiać ładny widoczek na miasto.
Jak będziecie schodzić przejdźcie przez najstarszy most pochodzący z czasów osmańskich z XV w. – Kamienny Most. Łączy centrum miasta z częścią turecką Czarszija. Przechodząc przez most zobaczycie olbrzymi 25 – metrowy pomnik Aleksandra Wielkiego na Placu Macedonii. Oficjalnie jest to pomnik “Wojownika na koniu” ze względu na długo trwający konflikt z Grekami odnoszący się do nazwy kraju.
Miejsce, które warto zobaczyć to Góra Vodno. Na górę można wjechać kolejką – tylko sprawdźcie jak kursuje! Jak byłam, to w poniedziałki nie kursowała, więc została wersja bardziej aktywna. Po rozmyśleniach, zdecydowałam się wejść pieszo. Tak, da radę! Tylko najlepiej wchodzić i schodzić z góry jak jest jeszcze widno. W pensjonacie, w którym spałam, co ranek właściciel przynosił mi do pokoju śniadanie – najczęściej był to burek. Zazwyczaj z serem i szpinakiem. Uwielbiam! Po takim śniadaniu na pewno będziecie mieli siłę wejść pieszo na górę.
Z pensjonatu na szczyt i z powrotem było około 20 km. Na szczycie stoi 66 – metrowy Krzyż Milenijny. Pod koniec drogi powrotnej padał deszcz, parę razy się zgubiłam, ale na szczęście dotarłam szczęśliwie.
Widok z góry wspaniały – z jednej strony miasto Skopje, a z drugiej następne szczyty gór! Nieziemsko!
Miejscowi zachwalali także Kanion Matka (szczególnie latem), ale niestety nie miałam tyle czasu żeby zobaczyć, może następnym razem. 🙂
Pogoda jak na listopad bardzo przyjemna – około 15 stopni. Idealne oderwanie od zbliżającej się zimy w Polsce.
Filmik z wyjazdu:
A jak zawody? Dobrze, nawet bardzo dobrze!
Pojechałam na zawody IDO Dance Masters z dwoma układami. Startowałam w kategoriach jazz dance i show dance. Końcowo 2 miejsce w show dance z układem “Być jak Audrey Hepburn” i 4 miejsce w jazz dance, ale…
Po powrocie z zawodów do pensjonatu dostałam wiadomość od organizatorów, że… Zakwalifikowałam się na Galę najlepszych tancerzy zawodów Dance Masters z układem “Być jak Audrey Hepburn”! Co za niespodzianka! <3
Super zorganizowane zawody i na pewno przyjadę następnym razem!
Pora wracać do Polski… Do następnego razu Skopje!
~ Moni ~